niedziela, 7 sierpnia 2011

Zielonoo mi

                           Malutkie japonki tak słodkie że nie mogłam się powstrzymać i je kupiłam
                                    Ja -sukienka H&M
 
                          Matylda sukienka TK Maxx

Dziś piękna pogoda , mamy imprezę na ogródku więc trochę się wystroiłyśmy. Matylda jak tylko się zorientowała że ubrałam jej sukienkę pobiegła do naszej sypialni przejrzeć się w lustrze , i z zadowoleniem stwierdziła dama . W domu posprzątane więc żeby mały tajfun nie rozniósł świeżo ułożonych rzeczy schowałyśmy się w lawendowym pokoiku.

7 komentarzy:

  1. Rzeczywiście- japonki w wersji mini są przesłodkie. Chociaż ja takie dziwactwa butowe kupowałam Małej do czasu, kiedy nie zaczęła chodzić. Bałam się o stópki trochę.

    OdpowiedzUsuń
  2. He he, prawdziwa kobieta:D
    Jak tam ząb?

    OdpowiedzUsuń
  3. Matylda nie chodzi w tych butkach , mamy je bo są śliczne

    OdpowiedzUsuń
  4. obie sukienki bardzo fajne i takie zwiewne, a komoda z wczesniejszych postow jest przepiekna, to gotowiec czy wlasne rekodzielo?

    OdpowiedzUsuń
  5. procz ubran, zachwycam sie Waszym pokojem:)

    OdpowiedzUsuń
  6. hihi uroczo wyglądacie, a te japonki przefajne. pozdrawiam http://mtoto-wangu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń