poniedziałek, 4 czerwca 2012

Weekend

Wróciłyśmy do domu. Ostatnie trzy dni spędziłyśmy z Matyldą, pod Lublinem. Byłyśmy na komunii mojego chrześniaka. Przy okazji tej wizyty, spędziłam kilka godzin w moim ukochanym mieście Lublinie. Spotkałam się z dawno nie widzianymi znajomymi. Te trzy dni spędziłyśmy wspaniale. Z rodziną której niestety nie mamy okazji często odwiedzać. Matylda wróciła zakochana w ciociach i wujkach. A ja w końcu mogłam się troszkę napatrzeć na tę bardziej malowniczą część Polski.  Na zdjęciach, które niestety nie należą do najlepszych, mamy stroje w których byłyśmy na komunii. Ja w sukience tzw. prze zemnie podwiewajce i bardzo nie wygodnych szpilach. Matys w czarnej sukience z cekinowym kołnierzykiem- bardzo lubię ją w tym kolorze, mimo, że nie jest to typowy dziecięcy kolorek.


                       Ja; sukienka- zwykły sklep, kołnierzyk- czereśniowa manufaktura(fb) buty-deezee
                                            Mats: sukienka sh, spinka-od cioci

9 komentarzy: