wtorek, 2 kwietnia 2013

Już po

Święta minęły za szybko! Mi już ich brakuje, tego lenistwa i spokoju.  W tym roku szukanie prezentów odbyło się w domu.  Za to później było lepienie zająca ze śniegu. Lany poniedziałek Matylda spędziła przy drzwiach, nasłuchując przyjścia adoratorów-marzyła na tony wody na sobie-nie przeliczyła się.Z uśmiechem prezentowała że swoje mokre stroje, i raczyła nas prima aprilisowymi żartami. I tak to u nas było właśnie




12 komentarzy:

  1. czyli śnieg wam świąt nie popsuł :)
    pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  2. O! I widzę hulajnogę, super! Jak się podoba Matyldzie? Bo moje dzieci odkąd swoje dostały iks czasu temu to są przylepione, jakby ktoś klejem podest posmarował. Sukcesywnie wynoszę z domu wszystko co stoi na Ich drodze i robię miejsce do jazdy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matylda ma dokładnie tak samo, jeździ ile może

      Usuń
  3. Ten snieg niestety nie nastawił mnie pozytywnie do świętowania,więc cieszę się,że już po... super,ze Wam sie udały :)zapraszam do nas :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super wyglądają te jajka na zimowym krzaku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajno było :)
    Zajączkowy prezent można by rzec podwójny!

    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  6. jak ona się do tego pudła zmieściła, żartownisia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. no widać że hulajnoga się podoba:) ech święta wielkanocne ze śniegiem to nie dla mnie ja chce już tylko odrobinę ciepła :) pozdr i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  8. no takich białych świąt wielkanocnych to dawno nie było :)

    OdpowiedzUsuń
  9. zdjęcie w pudle boskie, u nas wszyscy chorowali :/

    OdpowiedzUsuń
  10. te zdjęcia zawsze są za ciemne, próbowałaś rozjaśniać je w jakimś programie komputerowym do obróbki zdjęć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie, ale coś następnym razem postaram się wymyśleć

      Usuń