środa, 18 kwietnia 2012

Post infromacyjny

Nie ma nas na razie i nie będzie. Matylda od kilku tygodni zmaga się z choróbskiem. W poniedziałek okazało się ,że musi trafić do szpitala. Ma zakażenie układu moczowego. Mam nadzieje ,że w przyszły poniedziałek już będziemy w domu. Bo do tego czasu na pewno Matylda rozniesie szpital. Zdjęć na razie nie umieszczamy. Strój obowiązujący piżama. Jednym słowem masakra.

13 komentarzy:

  1. Ojej. Zdrowia, dużo zdrowia, Maleńka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrówka dla Małej! Znam to z autopsji, całe dzieciństwo miałam nawracające zapalenia i non stop szpital :-(
    Bądź przy niej!

    OdpowiedzUsuń
  3. Paskudne choróbsko! Dużo zdrowia i cierpliwości dla Matyldy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdrowka,zdrowka i jeszcze raz zdrowka.Szybkiego powrotu do domku,oby czas spedzony w szpitalu mijal wam szybko (z doswiadczenia wiem,ze wlecze sie niemilosiernie jak nigdzie indziej)!

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymajcie się Ślicznoty :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymamy kciuki za Matyldę,oby szybciutko wróciła do domu,a pobyt w szpitalu był skrócony do minimum.

    Machamy serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. ojejku!!!!!! wracajcie szybko zdrowe !!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. trzymajcie się tam! trzymamy kciuki za jak najszybszy powrót do domku...

    OdpowiedzUsuń
  9. dziękujemy bardzo, jakoś maluch się trzyma. Dzielna jest bardzo

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam nadzieję, że co złe, to już za Wami. My to przerabiałyśmy w święta, tylko nie mogłyśmy zostać w szpitalu, bo do tego jeszcze ospa... Czekamy na powrót!

    OdpowiedzUsuń
  11. Przejrzałam tak na szybko wpisy na tej stronie..bardzo ciekawy blog..bedę zaglądać...a dla Matyldy duzo zdrowia:)

    OdpowiedzUsuń