Matylda:sweterek -zara,koszula-sh,spodnie-sh,butki-h&m
Ja:Koszula-sh,okulary-h&m,spodnie-h&m,buty-sh,torebka-sh
Krata zawsze kojarzy mi się z westernami, farmerami i.. koszem piknikowym. Dziś zarzuciłyśmy swoje kowbojsko-farmerskie koszule na grzbiet i poszłyśmy na leśną wyprawę. Oczywiście spokojnie nie mogło być, pies przeszkadzał nam w robieniu w zdjęć okropnie. Przy kolejnej sesji asystentem fotografa już nie będzie. Jutro u nas psia wystawa i Artur ma nadzieje że komuś nasze psisko opchnie, nie wie że nie ma szans my go nie oddamy w końcu kowbojkami zostałyśmy.
sobota, 1 października 2011
poniedziałek, 26 września 2011
Palp róż
Tu jeszcze puch na głowie
Czapka-h&m,płaszczyk-sh,legginsy-KaphAll,kaloszki-sh
Aaa pierwsza wizyta u fryzjera za nami. Matyls ma ścięty " dzidziowy puch" teraz to już wygląda jak 100% chłopak.Ja przy okazji też sobie włosy obcięłam i wyglądam..szkoda gadać. Zdjęcia będą następnym razem. Wybraliśmy się z małą do salonu dla dzieci i dorosłych "bajkowy świat". Matylsa się wybawiła za wszystkie czasy. Dostała dyplom bo dzielnie wszystko zniosła. Świetne miejsce, oby więcej w naszym mieście udogodnień dla rodziców z małymi dziećmi. A dziś zdjęcia z zeszłego tygodnia . Matylda z broszką matrioszką tworzą dobry duet mają tak samo okrągłe buzie :)
czwartek, 22 września 2011
Może burberry??
Matyla:kokarda-sh,płaszcz-marquita,butki-h&m torebka-sh
Tu dodatkowo sweterek i czapka-h&m
Jesień tuż tuż więc robimy w domu czyszczenie szaf. Wyciągamy okrycia wierzchnie. Matylda z wiadomych względów nie zmieści się w swój zeszłoroczny płaszczyk. Na szczęście już w sierpniu kupiłam małej nowy trencz. Wisiał w szafie podziwiany przez wiele pań i w końcu nadszedł jego czas.. . Może jest trochę przesłodzony ale Matyla nie protestuje a nawet ubierając bo od razu biegnie do lustra się podziwiać achh co z niej wyrośnie ...
Tu dodatkowo sweterek i czapka-h&m
Tak Matylda wyglądała rok temu-torebeczka ta sama
Martyna trencz-sh żeby wyglądać jak Colombo Jesień tuż tuż więc robimy w domu czyszczenie szaf. Wyciągamy okrycia wierzchnie. Matylda z wiadomych względów nie zmieści się w swój zeszłoroczny płaszczyk. Na szczęście już w sierpniu kupiłam małej nowy trencz. Wisiał w szafie podziwiany przez wiele pań i w końcu nadszedł jego czas.. . Może jest trochę przesłodzony ale Matyla nie protestuje a nawet ubierając bo od razu biegnie do lustra się podziwiać achh co z niej wyrośnie ...
niedziela, 18 września 2011
Mały jaszczur
Ja:koszula-zara,legginsy-sh(wężowe, dopasowuję się do sytuacji)
Matylda:bluzka -sh, spodnie-sh
Nawet zabawkę mamy odpowiednią :)
Tata Matyldy jest fanem wszelkiego rodzaju pająków i gadów, czyli dla mnie "paskudów". Dziś odbywała się giełda terrarystyczna, więc nie mogło nas zabraknąć. Nasze dziecko chyba było najsłodszym gadem, bo każdy żartował, że chce ją kupić. Matylda głośno komentowała każdego "jobaka". Najbardziej podobały się jej węże i świerszcze. Nawet wyłudziła od nas pieniążek - całe 20 gr i mówiła, że "kupuje jobaka", czyli... złapała bakcyla po tatusiu. A w naszym domu, po wizycie na giełdzie, przybyło pająków! Dobrze, że nie są na naszym piętrze, bo mogłabym zwariować! Do naszego mieszkania wprowadziła się Agama Brodata. Teraz czas na wymyślaniem imienia -chyba będzie to Dante hmm... a może Crocifixo?! Matylda strasznie polubiła nowego zwierzaka, ofiarowała mu nawet swoje kamienie. Ciągle podbiega do jego terrarium i pokazuje mu swoje zabawki, mówiąc "agol źobać"!
piątek, 16 września 2011
Tureckie wakacje
Matyldy bransoletka -sama sobie wybrała
Mama się lansuje: sukienka-szafomania
całuśnie z rodzicami
Wróciliśmy z Turcji achh. Tydzień siedzenia w brodziku za nami. Matylda w wodzie non stop. W prawdzie z dziećmi nie chciała się bawić ale pływać z rodzicami jak najbardziej. Cały tydzień spełnialiśmy jej wszystkie zachcianki: chodzić, rączki, basenik, zjeżdżać i tak w kółko. Teraz musimy trochę odpocząć. Pranie już drugie robimy bo Matidu strojnisia dwie sukienki dziennie zakładała. Teraz się przestawiamy na tryb szara rzeczywistość.
niedziela, 4 września 2011
Nasza natura obieżyświatów odezwała się wczoraj. Wybraliśmy się na wycieczkę do Czech. Pierwotnie w planach mieliśmy pojechać do Waltic albo do Ołomuńca, ale w końcu wylądowaliśmy w Brnie. Spacerowaliśmy trochę po mieście, Matylsa chciała chodzić cały czas "samunia". Mnie brało przeziębienie, więc czułam się i wyglądałam - jak powiedział Artur - 'jak biohazard' (??). Wracając do domu, dołożyliśmy sobie ok 80 km i pojechaliśmy na Czeskie winobranie. Tam degustowaliśmy Burczak czyli wino dojrzewające. Zakupiliśmy trochę wina do domu. Dostaliśmy go w plastikowych butelkach, które trzeba cały czas odkręcać żeby nie wybuchnęły. Winko buzuje. Czysty Czeski film!
sobota, 3 września 2011
Urodzinowo
Matylda:bluzka-zara legginsy-h&m.
Ja:bluzka-sh, spodnie-h&m
Wczoraj tata Matyldy miał urodziny. Odprawiane już kolejny dzień ale wczoraj była wersja rodzinna. Pogoda na szczęście dopisała więc siedzieliśmy na ogrodzie. Matylda prze szczęśliwa bo miała widownię do wygłupów: babcie, dziadkowie, ciocia.
Cały czas goniła koty i zbierała kamienie, ale dzięki temu mieliśmy trochę czasu na rozmowę. A późnym wieczorem odwiedził nas jeż, na szczęście Matylda już spała bo tak pewnie i on został by przegoniony po całym ogrodzie.
Ja:bluzka-sh, spodnie-h&m
Wczoraj tata Matyldy miał urodziny. Odprawiane już kolejny dzień ale wczoraj była wersja rodzinna. Pogoda na szczęście dopisała więc siedzieliśmy na ogrodzie. Matylda prze szczęśliwa bo miała widownię do wygłupów: babcie, dziadkowie, ciocia.
Cały czas goniła koty i zbierała kamienie, ale dzięki temu mieliśmy trochę czasu na rozmowę. A późnym wieczorem odwiedził nas jeż, na szczęście Matylda już spała bo tak pewnie i on został by przegoniony po całym ogrodzie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)































